Obudziłem się. Leżałem na podłodze po oknem. Spadłem w nocy z łóżka? Ale chwila.. Okna na noc otwartego nie zostawiałem. Co jest grane?
Czyżby to nie był sen? Ale to nie możliwe.. A jeśli? Niee..
Wstałem i wyjrzałem przez okno. Doznałem szoku kiedy zobaczyłem pod domem na skraju lasu pod drzewem tego psa który mnie ugryzł. Mogę przysiądz że patrzy na mnie! Co on tu robi?!
Pies po chwili wszedł do lasu i znikł.
To było dziwne.
Zszedłem na dół.
-Kubuś!-zawołała moja mała siostrzyczka.
-Tak Maja?-zapytałem.
-Ide dziś na impreze urodzinową do Karolinki!
-Oo to fajnie!-powiedziałem biorąc swoją pięcioletnią siostrzyczke na ręce.
-Gdzie rodzice?-zapytałem Dominiki.
-Pojechali na zakupy. Śniadanie jest w kuchnj.
-Ok!
Postawiłem małą i poszedłem do kuchni. Nałożyłem sobie jajecznicy i zjadłem ją. Byłem bardzo głodny! Jak wilk!
Zrobiłem sobie jeszcze pare kanapek i poszedłem do salonu z nimi.
-Smacznego-powiedziały moje siostry oglądając "Shrek 2".
-Dzięki-powiedziałem biorąc drugą kanapke.
Kiedy już zjadłem i się ogarnąłem wyszedłem z domu. Wsiadłem do samochodu i pojechałem do miasta. Zaparkowałem pod sklepem. Musiałem kupić fajki.
Wychodząc ze sklepu spotkałem Tonego. Spojrzał sie na mnie dziwnie, burknął suche "cześć" nawet sie nie zatrzymując.
Poczułem od niego dziwny zapach oraz chłód. Moja intuicja która ostatnio oszalała podpowiadała mi żebym trzymał się od mojego najlepszego kumpla z daleka. Nie rozumiałem tego.
-Tony!-krzyknąłem za kumplem jednak ten się nawet nie zatrzymał. Olał mnie. Co jest ?
Ok za dużo dziwnych rzeczy sie dzieje jak na jeden dzień. Muszę zapalić.
Odpaliłem papierosa i zaciągnąłem się.
sobota, 24 października 2015
Od Jakuba
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz