piątek, 16 października 2015

Od Jakuba

Obudził mnie rano budzik. Nie szedłem do szkoły, nie byłem już uczniem. Natomiast szukałem pracy. Już od miesiąca. Mimo starań nikt nie był zainteresowany przyjęciem do pracy dziewiętnastolatka z przeszłością.
Wziąłem szybki prysznic i ubrałem się po czym zszedłem na śniadanie. Cała moja rodzina była w kuchni.
-Dzień dobry.-powiedziałem i ucałowałem swoją najmłodszą siostrzyczkę Majkę.
Ojciec nawet na mnie nie spojrzał, nic nie powiedział. Mama wymamrotała z udawanym uśmiechem "dzień dobry" i podawała dalej śniadanie na stół. Moja druga siostra Dominika pakowała się do szkoły.
-Mamuś może mnie dziś Kubuś odprowadzić do szkoły?-zapytała Majka.
-Tata ciebie i Dominikę zawiezie do szkoły.
-Ale ja chcę z Kubusiem!!!-powiedziała stanowczo i zadarła słodko nosek.
Mama spojrzała sie na mnie przerażona.
-Mamo nic jej sienie stanie.-powiedziałem powoli i spokojnie.
Wiedziałem czego sie obawiała. Obawiała sie tego że przeze mnie zginie kolejna osoba. Nie ufali mi. Nie dziwię się.
-Dobrze ale tylko jeden raz.-powiedziała.-I idźcie przez park.
Wiedziałem jaki park. Obok niego było liceum.. do którego chodziłem ja i Ona. Ja byłem wtedy w 2 klasie a ona w 1.
Od wyjścia z więzienia unikałem miejsc które mi sie z nią kojarzyły.. spałem również w innym pokoju. Jednak wreszcie musiałem się zmierzy ze wspomnieniami.
-Dominika pójdziesz przy okazji z nimi.-powiedziała mama.
Dominika chodziła do tego liceum. Miała 17 lat. Była przeciwieństwem mnie w jej wieku..
Po śniadaniu wyszedłem z siostrami.
-Jak tam Dominika w szkole?
-Normalnie.
Uśmiechnąłem sie smutno.
-Ej! Kuba! Słuchaj ja i Majka cię nie oceniamy .Zawsze będziesz naszym kochanym bratem. Rodzice sie boja i martwią jednak nadal cię kochają.
-Wiem. Kocham was.
Przytuliłem obie siostry.
Szliśmy przez park po czym wyszliśmy naprzeciwko liceum.
-To ja uciekam. Do zobaczenia po szkole!-powiedziała Dominika i poszła do koleżanek.
Odchodząc słyszałem jak pytają się jej kin ja jestem. No cóż.. nie było mnie tu ponad 2 lata.
Chwile później byliśmy pod szkołą Majki. Ona chodziła dopiero do pierwszej klasy podstawówki.
-Do zobaczenia Kubuś-pocałowała mnie w policzek i pobiegła do szkoły.
Ja patrzyłem jeszcze jak znika za drzwiami a dopiero potem ruszyłem w stronę miasta. Miałem dzid parę rozmów o pracę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz