Obudził mnie rano budzik. Nie szedłem do szkoły, nie byłem już uczniem. Natomiast szukałem pracy. Już od miesiąca. Mimo starań nikt nie był zainteresowany przyjęciem do pracy dziewiętnastolatka z przeszłością.
Wziąłem szybki prysznic i ubrałem się po czym zszedłem na śniadanie. Cała moja rodzina była w kuchni.
-Dzień dobry.-powiedziałem i ucałowałem swoją najmłodszą siostrzyczkę Majkę.
Ojciec nawet na mnie nie spojrzał, nic nie powiedział. Mama wymamrotała z udawanym uśmiechem "dzień dobry" i podawała dalej śniadanie na stół. Moja druga siostra Dominika pakowała się do szkoły.
-Mamuś może mnie dziś Kubuś odprowadzić do szkoły?-zapytała Majka.
-Tata ciebie i Dominikę zawiezie do szkoły.
-Ale ja chcę z Kubusiem!!!-powiedziała stanowczo i zadarła słodko nosek.
Mama spojrzała sie na mnie przerażona.
-Mamo nic jej sienie stanie.-powiedziałem powoli i spokojnie.
Wiedziałem czego sie obawiała. Obawiała sie tego że przeze mnie zginie kolejna osoba. Nie ufali mi. Nie dziwię się.
-Dobrze ale tylko jeden raz.-powiedziała.-I idźcie przez park.
Wiedziałem jaki park. Obok niego było liceum.. do którego chodziłem ja i Ona. Ja byłem wtedy w 2 klasie a ona w 1.
Od wyjścia z więzienia unikałem miejsc które mi sie z nią kojarzyły.. spałem również w innym pokoju. Jednak wreszcie musiałem się zmierzy ze wspomnieniami.
-Dominika pójdziesz przy okazji z nimi.-powiedziała mama.
Dominika chodziła do tego liceum. Miała 17 lat. Była przeciwieństwem mnie w jej wieku..
Po śniadaniu wyszedłem z siostrami.
-Jak tam Dominika w szkole?
-Normalnie.
Uśmiechnąłem sie smutno.
-Ej! Kuba! Słuchaj ja i Majka cię nie oceniamy .Zawsze będziesz naszym kochanym bratem. Rodzice sie boja i martwią jednak nadal cię kochają.
-Wiem. Kocham was.
Przytuliłem obie siostry.
Szliśmy przez park po czym wyszliśmy naprzeciwko liceum.
-To ja uciekam. Do zobaczenia po szkole!-powiedziała Dominika i poszła do koleżanek.
Odchodząc słyszałem jak pytają się jej kin ja jestem. No cóż.. nie było mnie tu ponad 2 lata.
Chwile później byliśmy pod szkołą Majki. Ona chodziła dopiero do pierwszej klasy podstawówki.
-Do zobaczenia Kubuś-pocałowała mnie w policzek i pobiegła do szkoły.
Ja patrzyłem jeszcze jak znika za drzwiami a dopiero potem ruszyłem w stronę miasta. Miałem dzid parę rozmów o pracę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz