Na imprezie było dużo ludzi. Tony tańczył z Eleną, Nina piła alkohol i trzymając w ręce piwo wpuściła mnie do środka. Był tu Emmet, który nie spuszczał ze mnie wzroku. Bałam się go, ale wiedziałam, że nic a nic mi nie zrobi kiedy jest tu tyle ludzi.
Po godzinie byłam totalnie zawalona. Ledwo co kojarzyłam ludzi którzy się ze mną witali. Zawsze miałam słabą głowę do picia.
Podszedł do mnie... ktoś. Nie pamiętam jego imienia, nawet chyba się nie przedstawił. Przystawiał się do mnie, a ja odrzucałam go.
-Dobra. Na przeprosiny może piwo?
-Tak! Chętnie! - uśmiechnęłam się.
-Na górze jest spory zapas Niny.
-Nie ładnie tak kraść! - zaśmiałam się. - Ale impreza to impreza. Prowadź.
Poprowadził mnie, a raczej wniósł po schodach. Poszliśmy do pokoju, ale tu wcale nie było alkoholu.
-Ty kłamczuchu! Idziemy na dół! - poszłam do drzwi a on pchnął mnie na łóżko. - Co robisz?
-To na co mam ochotę. - mruknął i ugryzł mnie w szyję.
Spojrzał mi w oczy.
-Nie krzycz. Masz milczeć. Nic po tym co się tu stanie nie będziesz pamiętać. Jasne?
-Tak. - odparłam automatycznie.
Rano znalazłam się u siebie w mieszkaniu. Obudził mnie dzwonek do drzwi. Ledwo co wstałam i zaspana otworzyłam drzwi.

-Jak tam? - spytała Nina.
-Nic nie pamiętam. - szepnęłam.
-Nareszcie wraca stara Beth!
-Nie. To był ostatni raz.\
-Każdy tak mówi.
-Pamiętam jak jakiś chłopak... zaciągnął mnie do pokoju. Upił mnie. A potem czekał... I pamiętam tylko... jak...
-Co? - spytała zmartwiona.
-Jak... On mnie przywiązał do łóżka. Potem... robił... różne rzeczy...
-Co?! Zgłosimy to na policję!
-Nie chcę... Nie mam dowodów.
-Potwierdzę...
-Że byłaś przy tym? I nic nie zrobiłaś? Przestań... to... ja... to... ja chcę... chcę być sama.
-Ale...
-Nic z tym nie zrobisz.... Wyjdź...
-Wiem, że czujesz się strasznie...
-Nie. Jest... spoko. Może to był sen?
-Beth... ja wiem co przeżywasz...
-Nie wiesz! Gówno wiesz! Wyjdź! - krzyczałam i ona wyszła a ja oparłam się o drzwi i zapłakana schowałam twarz w dłoniach.
Bałam się teraz gdziekolwiek wyjść. Zostałam zgwałcona na imprezie Niny. Nawet nie wiem kto to zrobił! Nie pamiętam go! Nie wiem co teraz zrobię... psychicznie siadam...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz