Ta Beth mnie irytowała. Pod szkołą byłem tylko po Dominike. Akurat kończyła lekcje. Kiedy Beth odeszła zobaczyłem jak moja siostra idzie.
-Dobra Elena ja uciekam bo Dominika już idzie. Do następnego.
Otworzyłem drzwi siostrze.
-Chyba że Cię podwieść?
-Nie no poczekam na Ninę. Ale możesz zgarnąć tamtą marudę.
-Oks.
Wsiadłem do samochodu.
-Od kiedy bujasz sie z Niną, Eleną i Beth?
-Poznałem je u Tonego. I nie, nie jestem zainteresowany żadną z nich.
-Szkoda...
Zatrzymałem się przy Beth.
-Podwieśc Cię?
-Nie, dzięki, przejde się.
-Wsiadaj albo wsadzę Cię na siłe.
Szła dalej. Zajechałem jej drogę.
-Wsiadaj.
Przewróciła oczami i wsiadła.
-Cześć Beth.-powiedziała Dominika.
-Dominika? A co ty tu robisz?
-Jade do domu.
-Wy się znacie? Jesteście razem?
-Em... Jesteśmy rodzeństwem.
-Nie wiedziałam że Dominika ma starszego brata...
-Nie bylo mnie tu przez pare lat. Może dlatego.
-Może.
-A więc gdzie mieszkasz? -zapytałem.
-Ja wiem. Poprowadzę Cię-powiedziała moja siostra.
Po 10 minutach byliśmy pod mieszkaniem Beth.
-Dzięki.
-No do następnego.-odparłem i odjechałem jak wysiadła.
-Fajna dziewczyna co nie?
-Dominika nie staraj się mnie związać z nikim. Ok? Nie jestem zainteresowany dziewczynami..
-To może chłopcy?
-Sądzisz że jestem gejem?
Dominika sie zaśmiała.
Kiedy zostawiłem siostrę w domu pojechałem od razu do pracy. Wieczorem byłem już wolny. Wróciłem do domu i miałem zamiar się położyć kiedy stało się coś dziwnego. Byłem dziwnie pobudzony, miałem dużo energii i.. Coś jeszcze czego nie da się opisać. Mój pies dziwnie na mnie reagował. Szczekał i warczał. Nie tak jakby chciał mnie zaatakować... On się bał.
-Prencel?
Pies zawył i schował się do budy.
-Dziwne..
Dziś była pełnia a ja jakoś nale zrobiłem sie senny.. Wykąpałem się i położyłem się wygodnie w łóżku. Księżyc świecił prosto na mnie przez okno. Mimo to zasnąłe bez większych problemów..
Miałem dziwne sny.. Biegałem po lesie. Bardzo szybko.. Byłem inny..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz